Engrish, czyli jak poprawnie pisze się po angielsku

> ZACZNIJ SWOJĄ PRZYGODĘ Z ANGIELSKIM JUŻ DZIŚ!>

jak poprawnie pisze się po angielsku

 

 

Na pewno każdy z nas natknął się w czasie przeglądania obrazków w Internecie na zdjęcie menu w dalekowschodniej restauracji, która w kulawy sposób stara się zachęcić do skosztowania ”Phancy crap”, lub koszulki głoszącej ”You is awesome sport”. Jakie są korzenie takich niesamowitych tworów językowych i czy są one spotykane tylko w dalekiej Azji? Przyjrzyjmy się fenomenowi fatalnych tłumaczeń.

 

 

 Angielski na topie

 

Najzabawniejsze przykłady takich pomyłek znajdziecie na końcu tego tekstu, wcześniej warto jednak zastanowić się nad źródłem tego fenomenu. Dlaczego w tylu miejscach pojawiają się niepoprawne formy angielskich wyrażeń?

 

Język angielski jest synonimem nowoczesnej mowy zachodniego świata, na co niewątpliwie wpływa dominująca rola anglojęzycznej kultury. Słyszymy go w wielkich filmowych produkcjach, jest powszechny w Internecie, stał się też językiem nauki i technologii. Często więc bywa stawiany w kontrze do rodzimej mowy, jako symbol aspiracji i jakości.

 

 

jak poprawnie pisze się po angielsku

 

 

W związku z tym wielu konsumentów, mając przed sobą wybór między produkcją z własnego kraju i zagraniczną, wybierze tę, która ma anglojęzyczne opisy. Zmyślni przedsiębiorcy starają się wykorzystać tę tendencję i zamaskować swojskie pochodzenie produktów czy firm. Takie tendencje możemy zauważyć także na naszym rynku. Proste skojarzenie między nazwą usługi a krajem jego pochodzenia sprawia, że nazwy niektórych marek sugerują, jakoby nie powstały nad Wisłą. Takie podszywanie się ma na naszym rynku długą tradycję i wywołuje zabawne rezultaty.

 

Każdy pamiętający rozwojowe lata 90. może potwierdzić, że stylizacja „na Amerykę” dość często oznaczała wysyp niezbyt fortunnych sformułowań pokroju ”Sekend hend”, ”seks szop” czy niesławnej ”płyty SiDi”. O ile jednak z czasem częstotliwość takich wpadek zaczęła spadać i coraz rzadziej mamy z nimi do czynienia w przestrzeni publicznej, to podobny trend trwa, a nawet nasila się na Dalekim Wschodzie. To właśnie tam powstał tytułowy ”Engrish”.

 

 

Kraina Kwitnących Błędów w angielskim

 

jak poprawnie pisze się po angielsku

 

 

Japonia to kraj o niezwykle bogatej, liczonej w tysiącach lat, kulturze. Tradycyjnie izolacjonistyczne wyspy otworzyły się na zachodnie nowinki dopiero w połowie XIX wieku, jednak pierwszym prawdziwym zetknięciem się z nimi na skalę masową była, paradoksalnie, II wojna światowa. Po kapitulacji cesarstwa Ameryka była tam obecna nie tylko w formie sił okupacyjnych, ale także pod postacią gigantycznych wpływów kulturowych. Mimo trwającej już ponad 70 lat symbiozy język jest nadal główną barierą między tymi dwoma państwami. Dlaczego tak jest?

 

Pierwszym czynnikiem może być zupełnie inny typ języka. Różnice nie dotyczą wyłącznie samego słownictwa, występują też na poziomie konstrukcji zdania, całkowicie odmienny jest szyk. Problemy sprawia fleksja, przedimki, łączenie spółgłosek i, chyba najsłynniejsze, rozróżnienie „l” i „r”. Zwłaszcza to ostatnie jest obiektem niewybrednych żartów, jednak rzeczywiście dla rodowitego Japończyka obie głoski brzmią dokładnie tak samo.

 

Drugim powodem może być podejście mieszkańców Japonii do języka angielskiego. W tej kulturze nie bywa on używany w komunikacji, pełni raczej rolę dekoracyjną. Wrzucenie mniej lub bardziej poprawnych sformułowań po angielsku, często niezwiązanych z samą treścią, ma za zadanie uatrakcyjnić wypowiedź, a samo tłumaczenie nie ma większego znaczenia. W efekcie japońskie programy telewizyjne aż kipią od wykrzykiwanych przypadkowo fraz, komentatorzy sportowi wrzucają bez ładu i składu angielskie słówka, a wypisywanie anglicyzmów na ścianach, plakatach czy częściach garderoby jest dość powszechne.

 

Co prawda poziom znajomości angielskiego w Japonii z roku na rok rośnie, jednak nadal w kulturze mamy do czynienia z fatalnymi tłumaczeniami, spośród których niektóre weszły do powszechnego obiegu. W wydanej w 1989 roku grze wideo ”Zero Wing” źli kosmici grożą bohaterom zagładą, czego poparciem mają być słowa ”All your base are belong to us”, co można przetłumaczyć jako: „Wszystkie wasze baza są należne do nas”. Fragment zyskał szaloną popularność w Internecie, a za nim poszły kolejne. Dzisiaj strona zbierająca obrazki ze źle przetłumaczonym angielskim, Engrish.com, posiada w swych zasobach kilka tysięcy zdjęć, nie tylko z samej Japonii. Musimy bowiem wiedzieć, że chociaż Japończycy dopuścili się mnóstwa zabawnych pomyłek językowych, na pewno nie są jedynymi, którzy je popełniają.

 

Cała świat mówi angielski

 

Niezwykle prężnie rozwijające się gospodarki Indii, Chin, Malezji czy Tajwanu również uległy czarowi języka angielskiego. Powody jego popularności są niemalże identyczne – kojarzy się on z zamożnością, sukcesem i nowoczesnością. Jednak i w tym wypadku różnice w wymowie oraz niezaspokojony popyt na edukację językową dają efekty komiczne. W szczególności wieloznaczny język kantoński jest wyjątkowo niepodatny na proste tłumaczenia, zwłaszcza te dokonywane za pomocą automatycznych translatorów.

 

Dlatego przeglądając menu dalekowschodniej restauracji, możemy natknąć się na smakowite ”stir fry crap” (chodzi oczywiście o karpia) czy ”the wild germ hates soup” (niepoprawne tłumaczenie bulionu). Przemierzając sklepowe alejki, pod żadnym pozorem nie kierujmy się sugestią sekcji ”f**k vegetables”. Ten ostatni, zdecydowanie najbardziej jaskrawy przykład należy wytłumaczyć. Odnosi się do warzyw suszonych, jednak automatyczny translator wybrał najmniej odpowiednie znaczenie znaku 干,który bywa operatorem w slangowych epitetach, ale służy także do opisywania czynności.

 

 

jak poprawnie pisze się po angielsku

 

 

Popularność automatycznych tłumaczeń sprawia, że dosłownie każdy ma dostęp do angielskiego, jednak nie oznacza to, że stworzone w ten sposób sformułowania są poprawne. Wystarczy przywołać przykład szyldu tajskiego sklepu, który reklamował swoje usługi: ”Translator broken”. Nie jest to zresztą jedyne źródło niepoprawnych sformułowań w języku angielsku. Bardzo popularne jest zaśmiecanie rodzimego języka anglicyzmami, zwłaszcza w mowie młodych ludzi. W efekcie praktycznie każdy kraj w zasięgu wpływów anglojęzycznej kultury ma swoją własną wersję ”broken English” z przykładami dziwnych sformułowań.

 

W Niemczech mamy do czynienia z Denglisch (znanym też jako Angleutch czy Genglisch) i słowami takimi jak ”dressman” (męski model), ”handy” (telefon komórkowy), ”trampen” (autostop). Rosjanie mogą pochwalić się Runglish (Russlish), z ”turka” (indyk), ”mortgadż” (hipoteka), ”hajłej” (autostrada), młodzi Francuzi często używają w ramach Franglais sformułowań takich jak ”je suis tired” (jestem zmęczony) czy ”J’agree” (zgadzam się). Ponad 90-letnią historią może pochwalić się termin Finglish, który oznacza dziwne kalki i połączenia słów fińskich i angielskich, takie jak ”lumperi” (drewno), ”sauveri” (prysznic), ”heerkatti” (fryzura). Nie wolno też pominąć niesamowitych kreacji Ponglish. Jego użytkownicy, osoby pochodzenia polskiego, stosują takie sformułowania jak ”sajdłoki” (krawężnik) czy ”tubajfory” (deski drewniane), o przesławnym ”forfiterze” nie wspominając.

 

Język angielski dla każdego

 

Jak widać, niepoprawne tłumaczenia, dziwne zbitki językowe i niewłaściwe użycie angielskiego nie są domeną konkretnej nacji, lecz chyba każdej, która miała styczność z anglojęzycznym światem. Oznacza to, że w jakiejś formie możemy ujrzeć je wszędzie i nie powinny być przesadnym powodem do ekscytacji. Język to żywy twór, kształtowany przez miliardy ludzi w codziennym użyciu. Kto wie, może właśnie ta niepoprawna wersja będzie kiedyś obowiązującą.

Tymczasem warto jednak poznawać poprawne formy, choćby tylko po to, by rozumieć, dlaczego podane niżej przykłady można zaliczyć do najbardziej zabawnych.

 

Przykłady:

 

”The hair blood is prosperous”– danie z menu

 

”No porking” – znak na ulicy

 

”Hand grenade”– na gaśnicy

 

”Slip and fall down carefully” – na znaku w parku

 

”Sixi roasted husband” – w menu

 

”Beware of missing foot” – na znaku

 

”Poisonous & evil rubbish” – koło śmietnika

 

”Beware of safety”– na znaku

 

”Special for deformed” – na toalecie dla niepełnosprawnych

.^

x

Wypełnij formularz
Skontaktujemy się z tobą